Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Historyczne zapisy przeszłych wydarzeń w dziejach Arsenalu
Carb
 
Posty: 13
Dołączył(a): 25 cze 2015, o 13:55

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez Carb » 23 paź 2016, o 17:13

Forn napisał(a):
Carb napisał(a):Ale pierdolisz. Ja też mam love-hate relationship z Wengerem i mega często mnie wkurza (zwłaszcza w trakcie meczów, zmiany ma zazwyczaj nieudolne), ale to jest człowiek-monument dla Arsenalu. Powtarzam i będę powtarzał, że ostatnie 10 lat w wykonaniu Wenger to sukces. My powinniśmy się porównywać z Liverpoolem i Tottenhamem, a nie z Chelsea i ManU w tym okresie. Jasne, Wenger popełniał błędy i jedno mistrzostwo powinien w tym okresie wyciągnąć, ale generalnie jego osiągnięcia to sukces.


twój napastliwy ton całkowicie dyskwalifikuję Cię jako poważnego rozmówcę. Mogłeś jeszcze zaakcentować zwój arogancki wpis pozdrowieniem "ty głupi chuju" żeby wzmocnić swoje świadectwo prostactwa. Z mojej strony to jest koniec dyskusji.

Macie rację, że walnąłem bzdurę z The Invicible. Chciałem zobaczyć czy jakiś hejter Wengi pochwali jego pierwsze lata u nas. Dla mnie era Wengera skończyła się po finale z Barceloną. Do tego momentu ogarniał wszystko, łącznie z taktycznym przygotowaniem. Co zresztą pokazał sam finał. gdyby nie czerwień mogło dojść nawet do pogromu.

Mr Mojo z twoją wypowiedzią właściwie mógłbym się w całości zgodzić więc odpuszczę sobie dopiski ;)

Miniroch ja nie nazywam nikogo idiotom. Każdy ma prawo do własnego zdania i potrafię to uszanować. Technicznie rzecz biorąc wygraliśmy to spotkanie. Ale był to dwumecz, chyba nie muszę tłumaczyć, że te zwycięstwo jest historycznie nieistotne?

Osobiście wolę naszą sytuacje od Leicester. Ale wolałbym zdobywać mistrzostwo co 3 lata, nawet gdybym raz na te 3 lata klub lądował w LE :)

miniroch
Zasłużeni
 
Posty: 1295
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 21:51

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez miniroch » 23 paź 2016, o 17:52

Carb napisał(a):Miniroch ja nie nazywam nikogo idiotom. Każdy ma prawo do własnego zdania i potrafię to uszanować. Technicznie rzecz biorąc wygraliśmy to spotkanie. Ale był to dwumecz, chyba nie muszę tłumaczyć, że te zwycięstwo jest historycznie nieistotne?

Po pierwsze, nie zrozumiałeś przesłania fragmentu z "idiotą". Po drugie, historycznie może i tak, chociaż nie do końca, ale punkt widzenia, który nas miał tu interesować, to zwycięstwo taktyczne, a to chyba było ewidentne? Zresztą, specjalnie podałem dwa linki, a mamy za sobą zwycięstwa z Bayernem, z Barcą, z Juve, z Realem, Borussią, Milanem, więc z absolutnego topu chyba mamy komplet.

Carb
 
Posty: 13
Dołączył(a): 25 cze 2015, o 13:55

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez Carb » 23 paź 2016, o 18:18

miniroch napisał(a):
Carb napisał(a):Miniroch ja nie nazywam nikogo idiotom. Każdy ma prawo do własnego zdania i potrafię to uszanować. Technicznie rzecz biorąc wygraliśmy to spotkanie. Ale był to dwumecz, chyba nie muszę tłumaczyć, że te zwycięstwo jest historycznie nieistotne?

Po pierwsze, nie zrozumiałeś przesłania fragmentu z "idiotą". Po drugie, historycznie może i tak, chociaż nie do końca, ale punkt widzenia, który nas miał tu interesować, to zwycięstwo taktyczne, a to chyba było ewidentne? Zresztą, specjalnie podałem dwa linki, a mamy za sobą zwycięstwa z Bayernem, z Barcą, z Juve, z Realem, Borussią, Milanem, więc z absolutnego topu chyba mamy komplet.


Rzeczywiście. Zupełnie nie rozumiem wersu z "idiotą", ale pewnie to nie jest istotne. Wybacz, ale ja nie widzę w pokonaniu Bayernu żadnej naszej super taktyki. Bayern zagrał fatalnie dzięki czemu mieliśmy kilka sytuacji. Nie spierajmy się. Moim zdaniem nie wygraliśmy za pomocą taktyki. Ale szanuję twoje zdanie. Nie mamy możliwości weryfikacji swoich poglądów w tej kwestii więc powiedziane zostało dość dużo :)

Wymieniasz mecze z Realem czy Juve. Jeżeli bierzesz pod uwagę sezon 2004/2005 to masz rację. Graliśmy wtedy super pressingiem, a kreatywność graczy pozwalała dokopać każdemu. Zresztą wspomniałem wyżej, że w finale Papcio idealnie wszystko przygotował. Uważam te spotkanie za punkt zwrotny w karierze Wengera. Ustawienie zmienił już wcześniej, ale do zakończenia sezonu 2004/05 każdy zawodnik miał swoje zadania i wykonywał je perfekcyjnie. Teraz polegamy na zbędnym holowaniu piłki tudzież geniuszowi Alexisa/Oezila (swoją drugą Mesut byłby idealnym graczem gdyby się więcej angażował...).

miniroch
Zasłużeni
 
Posty: 1295
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 21:51

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez miniroch » 23 paź 2016, o 19:11

Carb napisał(a): Teraz polegamy na zbędnym holowaniu piłki

Pierwszy z brzegu przykład - bramki z Chelsea:
1) Sanchez z wysokiego pressingu, który zresztą widać było od początku do końca spotkania, cały czas podchodziliśmy mega wysoko
2) Typowy Wengerball, 4 - 5 krótkich, szybkich podań i strzał na pustą
3) Szybka kontra

Do tego zupełnie inaczej wygląda nasza defensywa, szczególnie z Coqiem zamiast Xhaki i Mustafim zamiast Merte. Geniusz Ozila to ostatnio same bramki, w dodatku na stojąco, Alexis też się nie potrafi wstrzelić, chociaż świetnie mu idzie z asystami. Nie będziemy wyglądać jak upośledzona banda jeżeli Ramsey zmieni Ozila a na szpicy pojawi się Perez albo nawet Żiru, bo gramy drużynowo, dopiero mecz z Boro wyglądał na taki "bez pomysłu", a wcześniej chyba z PSG. Nawet na ten cholerny Liverpool wyszliśmy fajnie nastawieni i pierwsze 45 minut to był wyłącznie nasz mecz.

Avatar użytkownika
Benson
Naczelny pogromca *****
 
Posty: 2163
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 22:36

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez Benson » 23 paź 2016, o 20:03

mini, te zwycięstwa z Bayernem i barką to trochę z dupy przykład albo łapanie za słówka, bo dobrze wiesz o co mu chodziło :) Nie chce mi się szukać, ale gdy barka robiła potrójną koronę, to pewnie też przegrała z jakimś Levante czy inna Granadą. Co to znaczy dla tych drużyn poza tym, że jakiś Granadzki mini na ichniejszym forum rzuca ten mecz za przykład uj wie czego? :D
http://therepublikofmancunia.com/wp-content/uploads/2009/09/adestamp1.gif
Szkoda zmieniać, ale niestety podpis niezgodny z regulaminem.

miniroch
Zasłużeni
 
Posty: 1295
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 21:51

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez miniroch » 23 paź 2016, o 20:46

Benson napisał(a):za przykład uj wie czego? :D

Carb napisał(a): Z tym, że taktyczne rozwiązania nigdy nie pozwoliłyby nam pokonać Barcę czy Bayern..

<co>

Pokonanie Bayernu to przykład z dupy na to, że dzięki taktyce pokonaliśmy Bayern. Idź odespać ten Londyn chłopie :D

Avatar użytkownika
Benson
Naczelny pogromca *****
 
Posty: 2163
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 22:36

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez Benson » 23 paź 2016, o 21:12

Pokonanie Bayernu będzie znaczyło coś wtedy, gdy dzięki temu ich wyeliminujemy. Pojedyńcze zwycięstwo znaczy tyle co wygrana Malagi z barką (sprawdziłem :D ) - cieszy, ale uja znaczy w szerszej perspektywie.
http://therepublikofmancunia.com/wp-content/uploads/2009/09/adestamp1.gif
Szkoda zmieniać, ale niestety podpis niezgodny z regulaminem.

miniroch
Zasłużeni
 
Posty: 1295
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 21:51

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez miniroch » 23 paź 2016, o 21:47

Benson napisał(a):cieszy, ale uja znaczy w szerszej perspektywie.

Arsenal before and after away win at Bayern
P W D L F A Win %
Before 49 23 14 12 96 63 47%
After 48 33 8 7 88 39 69%
(oczywiście się formatowanie rozebało :< ale na pewno świetnie sobie poradzisz, albo wejdziesz w źródło)
http://www.bbc.com/sport/football/26218953

To jest moja szersza perspektywa.
Druga sprawa - mecz w fazie grupowej to 3 pkt z Bayernem. Chyba się liczy? Czy mecze ligowe też rozpatrujesz w kategorii dwumeczów i np. zwycięstwo na ES z ******* się nie liczy ze względu na drugi mecz?

Avatar użytkownika
Benson
Naczelny pogromca *****
 
Posty: 2163
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 22:36

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez Benson » 23 paź 2016, o 22:02

miniroch napisał(a):To jest moja szersza perspektywa.

Mógłbym napisać "Udowodnij, że to właśnie ten mecz miał bezpośredni wpływ", ale faktycznie chyba się trochę odbiliśmy. Z tym, że znowu - uja nam to dało, jeśli chodzi o puchary.

miniroch napisał(a):Druga sprawa - mecz w fazie grupowej to 3 pkt z Bayernem. Chyba się liczy?

No fakt, gdyby nie ten mecz, nie wygralibyśmy LM w tamtym sezonie. Szalenie ważne zwycięstwo.

miniroch napisał(a):Czy mecze ligowe też rozpatrujesz w kategorii dwumeczów i np. zwycięstwo na ES z ******* się nie liczy ze względu na drugi mecz?

Dla mnie mega ważne, ale to wiadomo. Ale ogólnie? Wiadomo co nam dało (patrz wyżej). Może poza tym, że grzyb ma kolejny argument na to, jaką to wykonuje zajebistą robotę. Więc wiesz...

Podsumowując - nie wiem, czy Carbowi chodziło dosłownie o to, że nie potrafimy wygrać z Bayernem czy barką. Jeśli tak (w co wątpię), to ślicznie mu udowodniłeś, że się myli. Jeśli zaś chodziło mu o to, że nie jesteśmy w stanie skutecznie rywalizować z tymi drużynami, to wypada mi się z nim zgodzić :) Stać nas na pojedyńcze triumfy (tak jak i Malagę z barką), ale ogólnie to ci najwięksi są półkę wyżej od nas i dopóki nie wyeliminujemy Bayernu, barki czy Realu, to mnie nie przekonasz :D
http://therepublikofmancunia.com/wp-content/uploads/2009/09/adestamp1.gif
Szkoda zmieniać, ale niestety podpis niezgodny z regulaminem.

miniroch
Zasłużeni
 
Posty: 1295
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 21:51

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez miniroch » 23 paź 2016, o 22:53

Benson napisał(a):Mógłbym napisać "Udowodnij, że to właśnie ten mecz miał bezpośredni wpływ", ale faktycznie chyba się trochę odbiliśmy. Z tym, że znowu - uja nam to dało, jeśli chodzi o puchary.

Ej, już to kiedyś przerabialiśmy. Zwycięstwo z ******* też nam uja dało, jeśli chodzi o puchary. Generalnie mógłbym pominąć ostatnie 10 lat z wyłączeniem FA Cup i Community Shield, bo reszta spotkań nam uja dało. Chyba nie o to chodzi.
Nieco inaczej - jak Polacy przeszli fazę grupową w ME, to już był dla mnie całkiem spory sukces. Jak przeszliśmy jeszcze krok dalej, to było jeszcze lepiej. A co to nam dało w kategorii pucharów? Równie dobrze mogliśmy się tam nie pokazywać.

A w kwestii bezpośredniego wpływu - nie będę się starał udowodnić czegoś, do czego nawet nie jestem przekonany. Gołym okiem widać, że po Bajernie złapaliśmy formę, ale bulwa, czemu mierzyć to w 49 spotkaniach po spotkaniu z Niemcami?

Benson napisał(a):No fakt, gdyby nie ten mecz, nie wygralibyśmy LM w tamtym sezonie. Szalenie ważne zwycięstwo.

Benson napisał(a):Pokonanie Bayernu będzie znaczyło coś wtedy, gdy dzięki temu ich wyeliminujemy

Pokonujemy Juve, Real, Villarreal, jesteśmy w finale. No fakt, gdyby nie te mecze, nie wygralibyśmy LM w tamtym sezonie. Szalenie ważne zwycięstwa.

Benson napisał(a):Dla mnie mega ważne, ale to wiadomo. Ale ogólnie? Wiadomo co nam dało (patrz wyżej). Może poza tym, że grzyb ma kolejny argument na to, jaką to wykonuje zajebistą robotę. Więc wiesz...

To dlaczego mamy się rozdrabniać na "dla mnie mega ważne" i "ogólnie uja nam dało"?
Dla mnie każdy wygrany mecz jest ważny, nawet sparingi, bo to wyznacznik poziomu drużyny, której kibicuję, bo kibicuję dla zwycięstw małych i dużych, dla 6:0 z Łudogorec i dla 1:0 z Burnley, dla zwycięstwa w FA Cup i dla wzniesienia pucharu Myszki Miki.

Benson napisał(a):Jeśli zaś chodziło mu o to, że nie jesteśmy w stanie skutecznie rywalizować z tymi drużynami, to wypada mi się z nim zgodzić :) Stać nas na pojedyńcze triumfy (tak jak i Malagę z barką), ale ogólnie to ci najwięksi są półkę wyżej od nas i dopóki nie wyeliminujemy Bayernu, barki czy Realu, to mnie nie przekonasz :D

Nawet nie będę próbował cię przekonywać, bo przecież to jest oczywiste. Dlatego też jeżeli mamy z nimi wygrywać spotkania, to na papierze jesteśmy praktycznie bez szans. Stąd prosty wniosek, że albo mieliśmy dzień konia i wszystko nam wychodziło, albo mieliśmy farta, albo mieliśmy dobrze dobraną taktykę. A że rozchodziło się o to trzecie, patrząc na przebieg zwycięskich spotkań z Bayernami, ciężko nie zauważyć, że chyba jednak opcja nr 3. Z odrobiną farta, ale to zawsze jest potrzebne.
A z Barcą po bramce Arshy nie mam pojęcia jak wygraliśmy. Ale chyba zasłużenie :D

Avatar użytkownika
brld
Zasłużeni
 
Posty: 1122
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 12:15

Re: Premier League: Arsenal - Middlesbrough

Postprzez brld » 24 paź 2016, o 03:19

Carb napisał(a):
Forn napisał(a):
Carb napisał(a):Ale pierdolisz. Ja też mam love-hate relationship z Wengerem i mega często mnie wkurza (zwłaszcza w trakcie meczów, zmiany ma zazwyczaj nieudolne), ale to jest człowiek-monument dla Arsenalu. Powtarzam i będę powtarzał, że ostatnie 10 lat w wykonaniu Wenger to sukces. My powinniśmy się porównywać z Liverpoolem i Tottenhamem, a nie z Chelsea i ManU w tym okresie. Jasne, Wenger popełniał błędy i jedno mistrzostwo powinien w tym okresie wyciągnąć, ale generalnie jego osiągnięcia to sukces.


twój napastliwy ton całkowicie dyskwalifikuję Cię jako poważnego rozmówcę. Mogłeś jeszcze zaakcentować zwój arogancki wpis pozdrowieniem "ty głupi chuju" żeby wzmocnić swoje świadectwo prostactwa. Z mojej strony to jest koniec dyskusji.
)

moment bulwa, dajesz kontrowersyjna teorię, a nawet kilka, po czym dyskwalifikujesz Forna za napastliwy ton? on ma argumenty, ty nie i przez bulwa ton ich nie uznasz? bądź poważny, skoro decydujesz się rozpocząć taką gadkę.

przyjeżdża boro w sobotę, czy to powinny być 3 pkt? oczywiście, ale z przebiegu meczy cieszmy się, że tego wjebaliśmy, bo naprawdę remisowania cieżkich spotkań brakowało nam od lat. gra była chujowa nie tylko w sobotę, ale i tak przy trzech chujowych szpilach zrobiliśmy 7pkt i tak jak pisał Cmlo na sb - to jest dokładnie to jak się robi majstra.

Poprzednia strona

Powrót do Archiwum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość