PL: Arsenal FC - Watford FC

Historyczne zapisy przeszłych wydarzeń w dziejach Arsenalu
Avatar użytkownika
Riczi
 
Posty: 295
Dołączył(a): 25 maja 2015, o 13:20

Re: PL: Arsenal FC - Watford FC

Postprzez Riczi » 1 lut 2017, o 00:45

Kolejny raz gramy w tygodniu, ja nie oglądam bo gram w pilke i kolejna padlina. Ktos w ogóle dobrze zagral? Widzę na skrotach że Iwobi szarpal. Jak Ozil po przerwie?

Czemu jesteśmy tacy ujowi?

Avatar użytkownika
Cmlo
 
Posty: 128
Dołączył(a): 2 cze 2015, o 22:03

Re: PL: Arsenal FC - Watford FC

Postprzez Cmlo » 1 lut 2017, o 00:48

Pierwsza połowa wyglądała tak jakbyśmy byli zbieraniną ludzi, która dostała za zadanie rozegrać mecz nie znając zupełnie zasad gry- nerwowa kopanina bez ładu i składu. Druga połowa całkowicie inna, ale co z tego jak w dupe.
Make it simple, but significant

Avatar użytkownika
freelanc3r
Zasłużeni
 
Posty: 1060
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 00:09

Re: PL: Arsenal FC - Watford FC

Postprzez freelanc3r » 1 lut 2017, o 02:03

Riczi napisał(a):Jak Ozil po przerwie?

całkiem spoko.
Riczi napisał(a):Czemu jesteśmy tacy ujowi?

Obrazek
nowy sezon, nowe nadzieje, nowe rozczarowania, nowe choroby psychiczne.
CZEKAM!

Avatar użytkownika
Alfson
Zasłużeni
 
Posty: 569
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 12:44
Lokalizacja: UK

Re: PL: Arsenal FC - Watford FC

Postprzez Alfson » 1 lut 2017, o 02:31

Iwobi, a potem dlugo dlugo nikt.

No, moze Alexis. OX >>>>>>>>> Hitler > Ramsey > Wenger

Ozil,,, no nie wiem, jak dla mnie slabiutko.
Mustafi wez ty sie w leb jebnij z tym swoim rozgrywaniem. 2 gol zdecydowanie na jego konto.
shawty, I should be logo

Avatar użytkownika
Mr Mojo
 
Posty: 153
Dołączył(a): 2 sie 2015, o 00:42

Re: PL: Arsenal FC - Watford FC

Postprzez Mr Mojo » 1 lut 2017, o 13:16

Przed meczem miałem napisać o tym że prawdopodobnie łapiemy wiatr w żagle. Zwycięstwo 5-0 z Southampton, 4-0 z Swansea , dramatyczne zwycięstwo z Burnley w ostatnich sekundach. Wszystko to dawało jakąś nadzieję że po wczorajszym meczu wywrzemy presję na Chelsea. Ale niestety znowu jak co roku w najważniejszym momencie spieprzyliśmy sprawę. Nie chcę winić za to tylko Wengera, bo nie uważam aby całe ten bajzel który trwa od prawie 10 lat był tylko jego winą, ale wczoraj chyba już całkowicie przegiął. Począwszy od składu jaki wystawił a skończywszy na zmianach jakich dokonał w trakcie meczu.

Osobiście nie rozumiem tego zabiegu z Gabrielem na prawej stronie(pomijając jego świetny wczorajszy występ). Dlaczego nie grał Bellerin od początku ? Czy musiał grać w sobotę całe 90 min aby dzisiaj nie wystąpić ani minuty ? Takie zagranie z Dannym jeszcze rozumiem, ale Ox i Perez powinni się znaleźć w pierwszym składzie. Nie znaleźli się bo musieli odpoczywać po sobotnim spotkaniu, co zresztą robią przez cały sezon na ławce. Nie wiem gdzie tu logika...

Następnie Perez. Co ten gość musi zagrać aby dostać szansę od pierwszej minuty ? 2 bramki w LM na wyjeździe i oczywiście następny mecz ława. Gol z Bournemouth i dobra gra po wejściu z ławki , ponownie ława. Świetny mecz z Southampton i znowu ława. Z drugiej strony mamy Ramseya albo Ozila, który nieważne jak zagra i tak będzie w pierwszym składzie. To coś trwa od kilku lat i najgorsze jest chyba to że Wenga jest niereformowalny w tej kwestii, albo ma brak mu całkowicie jajec.

Teraz zmiany. Jedna i najważniejsza kwestia. Iwobi zagrał ujowo w pierwszej połowie jak cały zespół. W drugiej połowie od początku wszedł na wyższy bieg i to dzięki niemu i Sanchezowi wyglądaliśmy zdecydowanie groźniej. Co robi Wenga ? Wrzuca go do środka gdzie gość totalnie traci impet. Jaki był sens tej zmiany gdy łapaliśmy wiatr w żagle ? Niech jakaś mądra głowa mi to wytłumaczy bo ja nie kumam tego...

Ciekawe jest również u nas to że zawodnik, który specjalnie odpoczywa cały tydzień, schodzi z boiska po kilku minutach gry z problemem mięsniowym. Co to do uja jest ? Ramsy wybiegł z kontuzją od pierwszej minuty? Czy jest jakiś ukryty problem o , którym nikt nie wie ? Co rok to samo...

Sezon skończony. Jeszcze wcześniej niż rok temu. Możemy sobie wygrywać w weekend z Chelsea, dwoić się i troić ale mistrza nie wygramy. Nie po tym co wczoraj pokazaliśmy. Może za rok <lol>.

Avatar użytkownika
brld
Zasłużeni
 
Posty: 1122
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 12:15

Re: PL: Arsenal FC - Watford FC

Postprzez brld » 1 lut 2017, o 13:23

Alfson napisał(a):Mustafi wez ty sie w leb jebnij z tym swoim rozgrywaniem. 2 gol zdecydowanie na jego konto.

Fatalnie sie tam zachował, ale cała ta sytuacja to była konsekwencja tego zjebanego autu Gabriela. A jeśli chodzi o jego rozgrywanie, to ma tak w każdym spotkaniu i ja jestem jak najbardziej za, ale wczoraj był słaby w każdym elemencie z tym włącznie.

Na plus poza Iwobim jedynie Kos i Perez imo.

Mr Mojo napisał(a): Dlaczego nie grał Bellerin od początku ?

Wenger on Bellerin absence: “We knew that we had to be strong in the air with their direct challenges,” he said. “Hector Bellerin has just come back from injury and is not completely, in my opinion, recovered."

Avatar użytkownika
Benson
Naczelny pogromca *****
 
Posty: 2164
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 22:36

Re: PL: Arsenal FC - Watford FC

Postprzez Benson » 1 lut 2017, o 13:37

grzyb napisał(a):in my opinion

Jego opinie mam w dupie:
http://forum.arsenalweb.pl/viewtopic.php?f=7&p=29375#p29375
http://therepublikofmancunia.com/wp-content/uploads/2009/09/adestamp1.gif
Szkoda zmieniać, ale niestety podpis niezgodny z regulaminem.

ArminVanBurczyk
Zasłużeni
 
Posty: 952
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 11:13
Lokalizacja: Poznań / Sulęcin

Re: PL: Arsenal FC - Watford FC

Postprzez ArminVanBurczyk » 1 lut 2017, o 18:43

Alfson napisał(a):No, moze Alexis.


najgorszy jego mecz u nas chyba.

Avatar użytkownika
Bóg
 
Posty: 197
Dołączył(a): 27 wrz 2016, o 16:36

Re: PL: Arsenal FC - Watford FC

Postprzez Bóg » 1 lut 2017, o 19:49

Mr Mojo napisał(a):Sezon skończony. Jeszcze wcześniej niż rok temu.

Bez przesadyzmu. Poczekaj jeszcze trochę. Nie wiem, po co tak wcześnie już przesądzać i tracić nadzieję. Wg mnie dopiero pod koniec marca będziemy mogli ze 100% pewnością stwierdzić, że już doszczętnie pozamiatane.

Mnie najbardziej smuci to, że ostatnie sezony tak obniżyły mi moje kibicowskie morale, że jak wygramy w końcu tego oczekiwanego od kilkunastu lat majstra, to mnie to już nie będzie tak cieszyć jak powinno.

Oglądając nasze mecze, czuję się jakbym po raz tysięczny oglądał ten sam film albo odcinek serialu. Też chcę odejścia Papy, ale nie dlatego, że uważam go za całego trenera, ale właśnie dlatego, że chciałbym zobaczyć w końcu jakiś powiew świeżości i nowy (inny) Arsenal.

Poprzednia strona

Powrót do Archiwum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron