Siłownia

Chcesz podyskutować o sporcie?? Warcaby? Hokej? Bierki? Rzut beretem? Forum im. Shamana
miniroch
Zasłużeni
 
Posty: 1313
Dołączył(a): 23 maja 2015, o 21:51

Re: Siłownia

Postprzez miniroch » 27 kwi 2017, o 20:27

Obrazek

Avatar użytkownika
Bóg
 
Posty: 228
Dołączył(a): 27 wrz 2016, o 16:36

Re: Siłownia

Postprzez Bóg » 27 kwi 2017, o 21:17

Matii napisał(a): Wrzuć sobie minimum 2000kcal (co wg mnie też jest mało, ale lepiej niż 1500)

Ja to 1500kcal rzuciłem tak orientacyjnie, bo tak jak mówiłem w ostatnim poście - nie mam czasu aby bawić się w ważenie każdej pierdoły co jem i liczenie ile to będzie sumarycznie kalorii. Liczę tak orientacyjnie, aby nie przekroczyć 1900-2000 kalorii.

Dalej nie ruszyłeś ani trochę tematu, który poruszyłem w pierwszej części poprzedniego posta, a który próbowałem zacząć w jeszcze wcześniejszym poście.

Matii napisał(a):Akurat się składa, że ponad to jestem panem "naukofcem", bo kończę biotechnologie właśnie ;d

Kyrie elejson, i znowu te przerośnięte ego, klasycznych "trenerów personalnych" i innych "motywatorów life-style'owych".
Ja nie wiem czy to była ironia, ale jeśli nie była, to wiedz, że zrobienie z czegoś magistra, nie sprawia, że jesteś naukowcem <spoko>

Benson napisał(a):Tak czytam i zastanawiam się, czy da się w dzisiejszych czasach schudnąć, po prostu mniej jedząc i ruszając się, a nie zachowywać się jak baba, która liczy gramy białka/kg ciała i je wszystko z wagą kuchenną albo miarką? <spoko>

<piwo>

Avatar użytkownika
Matii
Zasłużeni
 
Posty: 651
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 19:08

Re: Siłownia

Postprzez Matii » 27 kwi 2017, o 21:24

Tak mam przerośnięte ego, bo czymś się zajmuję i jeśli na tym zarabiam, to CHYBA się na tym znam. No chyba, że żyjesz w świecie, gdzie nikt się na niczym nie zna. Staram się jakoś nakierować Cb, na zmianę tego, nie piszę żebyś liczył kcal, ale to powiedzmy rada od będącego bardziej w temacie "kolegi", a Ty wyskakujesz z przerośniętym ego ;d Nie muszę Ci udowadniać, że się na czymś znam, ale proszę Cię, odwiedź ten temat za rok i powiedz co i jak u Ciebie, czy waga trzyma się na tym niższym poziomie, czy odbiłeś się i dalej jesteś kluską ;d Co do ważenia, jeśli ktoś to robi "na serio" to czy trzymanie ścisłej diety (niekoniecznie jałowej bez fajnego jedzenia) jest babskie? Nie sądzę, po prostu fajnie trzymać formę, poprawiać ją i przy tym zachować pełne zdrowie i dobrą efektywność <spoko>

Avatar użytkownika
Bóg
 
Posty: 228
Dołączył(a): 27 wrz 2016, o 16:36

Re: Siłownia

Postprzez Bóg » 27 kwi 2017, o 21:37

Matii napisał(a):jeśli ktoś to robi "na serio" to czy trzymanie ścisłej diety (niekoniecznie jałowej bez fajnego jedzenia) jest babskie?

Samo w sobie nie. Ale gdy zaczynasz o tym wiecznie opowiadać, gdy kombinujesz jak najmocniej napiąć bicepsy, podczas rozmowy z kimś, gdy nie idzie z tobą iść na pizzę, "bo gluten!!1", "nie idzie iść na kebsa, bo "złej jakości białko!1", gdy odmawiasz 3-go piwa, "bo glikogen się z mięśni wypłucze" - no to sory, ale jesteś pierdoloną ciotą.

Matii napisał(a):czymś się zajmuję i jeśli na tym zarabiam, to CHYBA się na tym znam.

A Wenger zarabia jako trener. Mam coś jeszcze dodać? <sebe>

Btw:
Bóg napisał(a):Dalej nie ruszyłeś ani trochę tematu, który poruszyłem w pierwszej części poprzedniego posta, a który próbowałem zacząć w jeszcze wcześniejszym poście.

Avatar użytkownika
Matii
Zasłużeni
 
Posty: 651
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 19:08

Re: Siłownia

Postprzez Matii » 27 kwi 2017, o 21:52

No to chyba nie jestem pierdoloną ciotą ;) chyba że uważasz inaczej, to Twój problem ;)

No tak, wyśmeiwaj się z Wengera, ale ten śmieszny trener trochę osiągnął co by nie było i tego mu nie odbierzesz. wujowe porównanie.

No ok, nie napisałeś, że spaliłeś 12kg tłuszczu, ale że tyle straciłeś. Ale spalanie 12kg nadwagi w takim czasie już coś mówi, bo wody nie spalisz. Prosta sprawa apropo chudnięcia przy takiej diecie jałowej jaką zamierzasz teraz prowadzić. Żrysz mniej węglowodanów, przypominam 1g węgli trzyma 3g wody. Tracisz też glikogen, jego pokłady się zmniejszają. Łatwiejszym źródłem energii w reakcjach stresowych nie jest tłuszcz, a białko z którego mięśnie są zbudowane. Co powiesz na to, że ok, może schudniesz trochę z tłuszczu, ale większość będzie z pokładów glikogenu, wody, mięsa, a nie tego tłuszczu. Zaburzysz gospodarkę hormonalną, która prawdopodobnie zacznie Ci się odbijać zdrowiem. Przy takim ucięciu, możesz za jakiś czas mieć fajne libido, co już będzie znakiem, że jest ciężko. Fajnie, że ktoś próbuje Ci przekazać jakąś wiedzę, żebyś mógł wyeliminować błędy, a Ty cwaniakujesz. Chociaż już nie raz widziałem idiotyczne posty z Twojej strony, więc nie ma co się dziwić <spoko>

Avatar użytkownika
Bóg
 
Posty: 228
Dołączył(a): 27 wrz 2016, o 16:36

Re: Siłownia

Postprzez Bóg » 27 kwi 2017, o 22:13

Trochę rozwinąłeś tę kwestię, no ale potem zacząłeś nawijać o libido.

Ok, taki przykład. Ważę 90kg, mam 180cm. Przez 4 miesiące, totalnie się obżeram, dziennie 4 piwa, pizze, kebsy, słodycze, słodzone napoje. Eliminuję jakikolwiek ruch. Po tych 4 miesiącach ważę 108kg. Co się zmieniło w moim ciele? Przybrałem 18kg czystego tłuszczu?

Matii napisał(a):Fajnie, że ktoś próbuje Ci przekazać jakąś wiedzę, żebyś mógł wyeliminować błędy, a Ty cwaniakujesz.

i bardzo fajnie <cmok>

Ale to nie oznacza, że musisz być zarozumiałym egocentrykiem, który robi z siebie mesjasza, który przy każdej okazji musi podkreślać, że skończył kursy dietetyczne, że jest trenerem personalnym, że się zna, skoro zarabia na tym i że jest naukowcem, no bo skończył studia.

Avatar użytkownika
Riczi
Weterani
 
Posty: 303
Dołączył(a): 25 maja 2015, o 13:20

Re: Siłownia

Postprzez Riczi » 27 kwi 2017, o 22:19

Mój brat ma 24 lata, jest koksem, skończył też jakieś kursy i pracuje jako "trener personalny" ale jak dla mnie to ujowy autorytet <tancze>

Avatar użytkownika
Matii
Zasłużeni
 
Posty: 651
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 19:08

Re: Siłownia

Postprzez Matii » 27 kwi 2017, o 22:25

@Bóg
Chyba jasne, że jak ucinasz diete, tracisz wode, glikogen, białko i tłuszcz, to zupełnie odwrotnie dzieje się,jak się obżerasz co? Logika, wszystko działa w dwie strony.

Nie robię z siebie mesjasza, po prostu stwierdzam pewne "fakty".

@Riczi, bo niestety większość trenerów personalnych to gówno. Sam nie czuję się na tyle wyedukowany w kwestii fizjoterapii, że prowadzić osoby z poważnymi schorzeniami narządów ruchu, a większość trenerów skończy jeden kurs, nie kuma podstawowych procesów zachodzących w ciele i już bierze się za prowadzenie ludzi, strzał w głowę.

Avatar użytkownika
Dzidzio
Zasłużeni
 
Posty: 558
Dołączył(a): 10 paź 2015, o 16:27
Lokalizacja: Kraków

Re: Siłownia

Postprzez Dzidzio » 27 kwi 2017, o 22:32

Matii napisał(a):bo niestety większość trenerów personalnych to gówno. Sam nie czuję się na tyle wyedukowany w kwestii fizjoterapii, że prowadzić osoby z poważnymi schorzeniami narządów ruchu, a większość trenerów skończy jeden kurs, nie kuma podstawowych procesów zachodzących w ciele i już bierze się za prowadzenie ludzi, strzał w głowę


Pomijając jeszcze fakt, że część z nich jest po prostu napompowana. Jest w ogóle jakiś dziwny trend na siłowniach na pompowanie się, a o rzeźbie nikt nic nie mówi. Ważne, że 150 kg w martwym ciągu i kozak jeden z drugim. Napompowanie się jest tak samo proste jak zostanie otyłym. Wyrzeźbiona sylwetka z zarysem mięśni to jest prawdziwa sztuka i determinacja. Dlatego ja powoli i do celu chodzę na Body Pump i polecam każdemu takie lub inne ćwiczenia ze sztangą z mniejszym obciążeniem, ale bardzo szybkimi ruchami i dużą ilością powtórzeń. Połowa tych "byśków" z siłowni nie wytrzymałaby 2 minut na sali gdyby miała wykonywać takie ćwiczenia.

Avatar użytkownika
cieroki
 
Posty: 41
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 14:51

Re: Siłownia

Postprzez cieroki » 27 kwi 2017, o 22:35

Matii, a co powiesz o IF? Zdrowe takie okresowe głodówki? I co ze śniadaniem? Jest najważniejszym posiłkiem czy jest zupełnie niepotrzebne?

Avatar użytkownika
Matii
Zasłużeni
 
Posty: 651
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 19:08

Re: Siłownia

Postprzez Matii » 27 kwi 2017, o 22:39

Powiem Ci, że to nie jest taka łatwa kwestia do rozpatrzenia. Genetyka to suka i jedni ćwiczą długo, żeby takie 150kg na martwym robić, a przyjdzie Ci taki Janek, który jest genetycznie predysponowany do dźwigania i dobrą proporcję ciała ma do tego, że zrobi to z miejsca. Tak samo z dietą, jedni walczą o to, żeby kostki wyszły na brzuchu, a drugi wpierdziela cukierki kilogramami i krate ma, akurat znam taki przypadek, masakra.

IF na redukcji no zależy, jak chcesz gdzieś startować itd. to może i warto, ale jak nie to szkoda zdrowia. Chyba że na towarze jesteś ;d ale na sucho to zbyt duży stresor dla organizmu. Ja mówię nie. Jesz kiedy potrzebujesz i tyle.

Śniadanie bardzo ważne. To że się budzisz to rola kortyzolu. Ten hormon tylko wtedy powinien być uwalniany, bo poza wybudzeniem, jest to hormon stresu, który więcej szkód, niż pożytku przyniesie. Rano wstajesz, masz dosyć wysoko kortyzol, jedząc śniadanie powodujesz jego zbicie do niższego poziomu. Więc ja jak najbardziej zalecam jedzenie śniadań.

Avatar użytkownika
Slipknot
Weterani
 
Posty: 386
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 00:30

Re: Siłownia

Postprzez Slipknot » 27 kwi 2017, o 23:52

Abstrahując już o tego całego pierdolenia.
Wybierzcie jedną z dróg. Albo tak jak Matii UCZCIE SIĘ. Kursy internet książki itp. Zdobądźcie wiedzę i wykorzystajcie ją. Sami ułożycie odpowiednia diete i plan treningowy. Efekty? Będą zajebiste. Znam typka jeszcze z gimbazy który był mega spaślakiem. Obecnie trener personalny ze spoko sylwetką. Da się?
ALBO
Zabulcie trochę hajsu dietetykowi tak jak ja i macie problem z głowy (O ile nie jesteście zjebami, którzy wydają 600zł w diete a później się do niej nie stosują <lol> )
Macie na karteczce ładnie rozpisane godziny posiłków i wagę w gramach odpowiednich składników + sposób przygotowania dań. Cytując Linde "nawet tacy idioci jak wy nie są w stanie tego spierdolić"
Dalej siłownia + ew. Jakieś odzywki, ale to już w późniejszym etapie.
I skończcie tę bezsensowną pogadankę, a ty Matii nie spinaj, daj spokój, nie warto. Każdy musi się nauczyć na własnych błędach i pewnych rzeczy nie przetłumaczysz. Zresztą pewnie sam wiesz jak to jest na początku, każdemu wydaje się, że wie lepiej a później wychodzi, że jednak trzeba było się posłuchać kogoś z doświadczeniem <spoko>

Avatar użytkownika
Matii
Zasłużeni
 
Posty: 651
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 19:08

Re: Siłownia

Postprzez Matii » 28 kwi 2017, o 00:27

A że tak z ciekawości zapytam, robiono CI badania krwi, testy na nietolerancje pokarmowe czy wywiad żywieniowy? Nie żebym coś sugerował, ale jestem ciekaw pracy dietetyków. Ja generalnie jestem przeciwnikiem godzin posiłków. Jemy wtedy jak mamy na to ochotę, jakoś nie potrafiłbym na zegarek jeść i nawet bym nie chciał. Jedyne co ważne dla mnie odnośnie godziny jedzenia to, żeby mieć co najmniej godzinę różnicy między ostatnim posiłkiem a snem.

W sumie już tak w woli ciekawostki napiszę. Wiele osób, tym bardziej znanych youtuberów promuje dietę IIFYM, to znaczy, że nie ważne co jemy (prawdziwy IIFYM to jeśli dobrze pamiętam 20% brudnego jedzenia, 80% czystego), ważne ile w jemy kalorii, białka, węgli i tłuszczy. To jaki jest rodzaj makroskładnika mało znaczy. Trzymałem dietę 3200kcal, gdzie waga mi delikatnie spadała, lecz zmieniłem źródło węglowodanów. Pozwoliłem sobie na jakieś lody, delikatne słodzenie niektórych potraw i mimo tej samej kaloryki, takiego samego rozkładu makroskładników, waga mi w tydzień o 2kg podskoczyła

Avatar użytkownika
Slipknot
Weterani
 
Posty: 386
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 00:30

Re: Siłownia

Postprzez Slipknot » 28 kwi 2017, o 10:08

A że tak z ciekawości zapytam, robiono CI badania krwi, testy na nietolerancje pokarmowe czy wywiad żywieniowy? Nie żebym coś sugerował, ale jestem ciekaw pracy dietetyków. Ja generalnie jestem przeciwnikiem godzin posiłków. Jemy wtedy jak mamy na to ochotę, jakoś nie potrafiłbym na zegarek jeść i nawet bym nie chciał. Jedyne co ważne dla mnie odnośnie godziny jedzenia to, żeby mieć co najmniej godzinę różnicy między ostatnim posiłkiem a snem.

Tak. Najpierw kazała mi się zgłosić z badaniami krwi bo tarczyca, cukier itp. wiadomo bardzo ważne rzeczy wpływające na wagę. Dalej wywiad czyli co lubię czego nie <tak>
Później na tydzień dostałem taki formularz w którym miałem wypisywać dokładnie co jem i pije w jakich godzinach. Miało być tam wszystko, łącznie ze szklankami coli, soków, piwa i oczywiście wódeczki <spoko>
Po tygodniu następna wizyta i tam ona sobie czyta ten mój formularz i mówi dokładnie jakie błędy żywieniowe popełniam i co jest przyczyną nadwagi. Dalej wskakuje na wagę analityczną, ale nawet nie spojrzałem na ten wydruk ona sobie go dopięła do mojego segregatora. Następnie mierzenie w pasie, udzie i chyba jeszcze kark i gdzieś tam na ręce. Zapisała wyniki i zaczęła napierdalać o odpowiednim nawodnieniu organizmu o tym, że te posiłki które są w tej diecie mogą wydać się za duże lub za małe np. Nie jadłem praktycznie śniadań za to wpierdalałem mega dużo na obiad, więc jak w tej diecie od niej miałem syte śniadanie i nieco mniejszy obiad to był problem, żeby wpierdolić ten pierwszy posiłek, a później w porze obiadu czułem lekki niedosyt, ale minęło to po tygodniu.
Co do samej diety i potraw
Dokładnie to samo co jadłem wcześniej tylko w zupełnie innych proporcjach. Przykładowo:
Śniadanie jajecznica (nie będę pisał z ilu dokładnie jajek itp. bo nie pamiętam, nie chce wprowadzać w błąd)
2 śniadanie jakaś bułeczka
Obiad Jaglana plus pierś obsmażona na patelni grillowej z warzywami
Podwieczorek zdarzało się, że nawet wpadł jakiś kawałek ciasta, baton do 100 kalorii itp.
Kolacja Kanapki z twarogiem i szczypiorkiem.
Zero sporu (Byłem wtedy 2 miesiące po zabiegu rekonstrukcji więzadeł) z 85kg przy 174cm w dwa i pół miesiąca do 70kg.
Żałuje tylko, że odpuściłem wtedy siłownie bo wyszedł ze mnie mega suchoklates <lol>
Wizyty kontrolne miałem co miesiąc. Na tych wizytach znowu waga + pomiary. Dietetyk zawsze powtarzała, że jak ją będę robić w chuja i nie będę się stosować do diety to i tak wyjdzie to na wadzę i pomiarach więc nie warto <spoko>
Po tych dwóch i pół miesiąca Razem stwierdziliśmy, że udało się osiągnąć zamierzony efekt i dała mi tak zwaną "wyjściówkę"
Czyli takie złote zasady którymi mam się kierować, żeby nie było efektu jojo i nara elo. Wszystko wyszło mnie 600zł za te 2,5 miesiąca.
Matii
Powiem Ci szczerze praca dietetyków to nie jest odchudzanie ludzi <spoko> Serio przez te 2,5 miesiąca byłem JEDYNYM klientem który przyszedł do tej typiary, żeby zgubić zbędne KG. natomiast spotkałem tam z 40 osób z chorobami serca, nadciśnieniem, cukrzycą, tarczycą, wszelkiego rodzaju nowotworami itp. To dla nich głównie pracują dietetycy i na nich trzebią hajs. Bo wiesz lekka nadwaga nie motywuje jeszcze ludzi na tyle, żeby komuś płacić za jadłospis, ale na zdrowiu nikt nie oszczędza i to jest główna praca dietetyka KLINICZNEGO bo ja akurat do takowego się udałem.
Dodam jeszcze, że moja luba studiuje dietetykę bo właśnie chce zostać dietetykiem KLINICZNYM. Wiem, że wystarczy skończyć dwutygodniowy kurs żeby móc się tytułować dietetykiem, ale serio na tych studiach dowiadujesz się chyba wszystkiego czego można dowiedzieć się o żywieniu człowieka, a to w przypadku leczenia osób, bo poniekąd dieta dla człowieka z nadciśnieniem jest jak proces leczenia, jest kluczowe. Inna sprawa, że jest obecnie na drugim roku, a też skończyła już ze 3 kursy i fakt dużo się później powiela na studiach, ale myślę, że jeżeli chce to robić i być w tym dobra to na pewno takie studia jej nie zaszkodzą :)
Matii jeżeli masz sporo czasu wolego to polecam Ci dietetykę. Widać, że sporo już wiesz, ale wiadomo, że wiedzy nigdy dość <spoko>

Avatar użytkownika
Matii
Zasłużeni
 
Posty: 651
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 19:08

Re: Siłownia

Postprzez Matii » 28 kwi 2017, o 10:33

No to powiem Ci, że dobrze Cię ogarnęła. No ja właśnie jestem zwolennikiem śniadań białkowo-tłuszczowych, co by insuliny niepotrzebnie nie pobudzać. Co do kolana, to warto, żebyś robił ćwiczenia stabilizacyjne, początokwo z małym ciężarem. Jest ich od groma, od przysiadów na piłce bosu, do przeróżnych świrowań, które znajdziesz na spokojnie w necie. Ja sam na sobie testowałem ćwiczenie polegające na wypychaniu ciężaru na suwnicy jednonóż (nogi nie układałem po środku platformy, tylko tka jakbym obiema robił), wtedy masz nierównomiernie rozłożony ciężar i możesz wzmocnić kolano. Zaczynałem od 40kg na nogę, ponieważ mam uszkodzone kolano (ubytki w więzadle, niestabilne, chrząstki prawdopodobnie w opłakanym stanie), a w tej chwili na jedną nogę robię 140kg+ciężar samej suwnicy, co jest naprawdę już fajnym wynikiem.

Otóż to, zdrowie najważniejsze i wiele dolegliwości można złagodzić odpowiednim odżywianiem się. Dlatego planuję jeszcze bardziej się rozwijać w kierunku dietetyki klinicznej. Ja niestety na studia już czasu nie mam z zakresu dietetyki. Robię co poważniejsze kursy (np. u Mauricza) + sam się edukuje i dużo rzeczy na sobie testuję, żeby nie być w razie czego gołosłownym, lub bazować na niewłaściwych badaniach.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hyde Park sportowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość