LE: Atletico - My

Podziel się swoimi spostrzeżeniami o wynikach Arsenalu oraz powiedz jak typujesz kolejne spotkanie. Forum im. Adaptera
Carb
 
Posty: 19
Dołączył(a): 25 cze 2015, o 13:55

Re: LE: Atletico - My

Postprzez Carb » 4 maja 2018, o 00:52

Chciałbym podyskutować, ale nie wiem co dodać. Atletico to wspaniała defensywa + Griezmann (prawdopodobnie tyle trzeba do wygrania LE). Nasz atak dzisiaj nie potrafił nic zrobić. A najgorsze, że głównie polegał na "wrzutkach" Monreala, który tego elementu chyba nigdy nie trenował...

Wydaję się, że nie brakowało wiele... Ale czy na pewno?

Avatar użytkownika
Jake
Zasłużeni
 
Posty: 616
Dołączył(a): 9 sie 2015, o 12:25
Lokalizacja: Wrocław

Re: LE: Atletico - My

Postprzez Jake » 4 maja 2018, o 07:46

Dobrze, że ta łajba już zatonęła i sezon 17/18 przechodzi do historii. Nie chce mi się pisać niczego więcej, szkoda życia.

Jedyny pozytywny aspekt tego meczu to niezły indywidualny występ Chambersa, może jeszcze cos z niego bedzie.

moff
Zasłużeni
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 25 maja 2015, o 08:02

Re: LE: Atletico - My

Postprzez moff » 4 maja 2018, o 09:09

Jake napisał(a):Jedyny pozytywny aspekt tego meczu to niezły indywidualny występ Chambersa, może jeszcze cos z niego bedzie.

To fakt. Wyróżniał się na tle naszej kadry - a to mówi chyba wiele. Mecz tragiczny. Asekuracyjny. Bez pomysłu. Bez iskry. Bez woli zwycięstwa. Na nieduży plus Jacek i Rambo którzy przez większość czasu chcieli ciągnąć grę w naszym wykonaniu. Występ Bellerina i Monreala to kryminał. Powinni sobie odpocząć od kadry meczowej nawet kosztem młodzików. Obraz nędzy i rozpaczy. Odnosiłem wrażenie, że nasza kadra nie chciała wygrać tego meczu żeby przypadkiem nie było dalszej presji na zwycięstwo. Xhaka w środku przez cały sezon potwierdza to jak słabym jest piłkarzem, a na siwy dalej uparcie swoje. Przegraliśmy mecz (dziwne, ze tylko 1:0 bo mogły być 2 lub 3 bramki załadowane). Ofensywie dramat. Truchtem. Wolne tempo. Pozycyjne. Bez pomysłu. Dobrze, że ten sezon się kończy i czekam tylko na coś nowego. Gorzej raczej nie będzie...

Co z Kosa? Czyżby już wszedł w wiek szpitalny?

Złamałem swoje postanowienie odnośnie nie oglądania męczy naszych w tym sezonie - żałuję ;)
Czekając na sezon 2017/18... o ile stary nie przedłuży jeszcze kontraktu.

Avatar użytkownika
Jake
Zasłużeni
 
Posty: 616
Dołączył(a): 9 sie 2015, o 12:25
Lokalizacja: Wrocław

Re: LE: Atletico - My

Postprzez Jake » 4 maja 2018, o 09:38

Moff, Bellerin i Nacho nie powinni zastępować skrzydłowych z prawdziwego zdarzenia, cały sezon 17/18 pokazal, że się do tego nie nadają.

Avatar użytkownika
PTR
Zasłużeni
 
Posty: 560
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 14:47
Lokalizacja: GDA

Re: LE: Atletico - My

Postprzez PTR » 4 maja 2018, o 11:49

jeszcze trzeba przyznać, że było widać zaangażowanie w Ozilu, ale gało wraz z opadaniem z sił.
Brakowało przede wszystkim kombinacyjnej i szybkiej gry. Na taki meczy Miki powinien wyjść w pierwszym składzie za Wielkiego Łba (który byłby lepszy na ganianie się pod koniec meczu ze zmęczonymi obrońcami).
Wrzutki Monreala i Bella były tragiczne, a najgorsze było to, że mimo tego nie było prób zrobienia czegoś innego. Nie wierzę, że mając Rambo, Jacka, Oezila i Laca nie dało się zrobić paru wymian bez przyjęcia i tak wbić w środek pola karnego

Avatar użytkownika
knote
Zasłużeni
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 06:45

Re: LE: Atletico - My

Postprzez knote » 4 maja 2018, o 15:08

Mnie dziwi jedno, chcemy grać skrzydłami, a tam nie mamy ludzi do grania...

Schemat prosty. Klepanie w środku pola, przyspieszenie (rzadko ale jednak) i piłka na skrzydło do żałosnych Monreala i Bellerina. Serio? Nic innego przez tydzień grzyb nie wymyślił niż dośrodkowania?
Do tego Laca non stop schodził do boku, przez co brakowało go w polu karnym. Graliśmy bez ładu i pomysłu. Taktycznie nie byliśmy przygotowani do tego spotkania. Zawodnicy nie wiedzieli jak przebić się przez obronę Atletico. Nie było planu A, nie było planu B.

Colin
 
Posty: 97
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 19:57

Re: LE: Atletico - My

Postprzez Colin » 4 maja 2018, o 15:12

Ten mecz był podsumowaniem ostatnich lat Wengera w Arsenalu. Czyli, nie ważne jak gramy, ale w ogólnym rozrachunku i tak przegrywamy. Ostatecznie degrengolada tego klubu osiągnęła istne apogeum. Tak źle w tym klubie nie było nigdy odkąd mu kibicuje, a trochę lat to już trwa...
Teraz możemy już w spokoju się cieszyć. Cieszyć z tego, że ten 'pomnik czasów zamierzchłych' - wzorem polskich polityków - zostaje usunięty z Arsenalu.

Avatar użytkownika
Szini
Zasłużeni
 
Posty: 1058
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 09:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: LE: Atletico - My

Postprzez Szini » 5 maja 2018, o 13:42

Obalenie wengera to jak obalenie komuny <tak>

Avatar użytkownika
Bóg
Weterani
 
Posty: 382
Dołączył(a): 27 wrz 2016, o 16:36

Re: LE: Atletico - My

Postprzez Bóg » 5 maja 2018, o 19:10

Szini napisał(a):Obalenie wengera to jak obalenie komuny <tak>

Ja bym to inaczej określił - wyjście spod zaboru.

Poprzednia strona

Powrót do Mecze Arsenalu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość